niedziela, 7 czerwca 2020

nostalgia

Nawet nie wiecie jakie to dla mnie kosmiczne uczucie widząc stronę do pisania nowego postu po roku nie odwiedzania tego miejsca

Mamy dzień 8 czerwca 2020 roku, godzinę 1:20, gdy zaczynam pisać ten post.

Nie wiem czy ktoś to przeczyta, pisząc to nawet nie mam na to nadziei. Chciałam po prostu przeprosić.

Pisanie na bloggerze było jednym z ważniejszych, większych i lepszych rozdziałów w moim życiu. Ukształtowało nie tylko moją pasję do pisania, ale i w pewnym stopniu stworzyło ze mnie człowieka jakim jestem.

Gdyby nie to konto, które założyłam będąc w pierwszej klasie podstawówki (dobry Boże, to było 9 lat temu), niewykluczone, że nie zdecydowałabym się iść na profil humanistyczny w liceum.

Szczerze mówiąc, na chwilę obecną pisanie jest jedną z ważniejszych rzeczy w moim życiu. Jest formą, która pozwala mi naprawdę dobrze pokazać ludziom moje myśli, emocje i światopogląd, ale i znaleźć inne dusze dzielące moje zamiłowanie do tematu miłości i jej niepoprawności.

Gdy sięgam pamięcią wstecz naprawdę jestem na bardzo ciękiej granicy płaczu. Nostalgia jest jednym z moich słabszych punktów. Doskonale pamiętam zimę 2016 roku i założenie mojego pierwszego bloga o Mheetu. Do moich ostatnich dni w fandomie chciałam napisać jego historię raz jeszcze.

Jeden z moich większych sukcesów czyli Teo i Asma. Chyba wtedy zaczęło się moje zamiłowanie do romansów, choć początki były bardzo nieudolne. Jak z resztą zawsze.

Potem pojawiło się współdzielenie The Lion Heart czyli spełnienie moich najskrytszych marzeń, które w dużej mierze przyczyniło się do mojego odejścia. Autorka bloga urwała kontakt bez słowa zostawiając mnie z całą historią i choć wiem, że kilka osób zgłaszało się do pomocy,było ka czułam się odpowiedzialna za dokończenie tego bloga samemu. Co za absurd.

Co mogę powiedzieć, ten blog rozpoczął i zakończył moje bycie w fabdomie. Może wydawać się to idiotyczne, ale naprawdę czułam ogromną presję widząc tę historię na liście moich blogów. Początkowa sielanka stała się udręką.

Potem dotarło do mnie, że nie umiem pisać czegoś co nie jest pojedynczymi rozdziałami. Teraz, któryś rok z rzędu będąc na wattpadzie, wiem, że one shoty to jedyna forma, która pozwala mi na pisanie sprawiające frajdę.

Jestem tu żeby przeprosić. Nikomu nie dałam tylu pustych obietnic co wam, droga grupo osób będąca częścią naszego fanodmowego kącika. Przysięgi, że dokończę każda historię, która kiedykolwiek zaczęłam... teraz wiem, że jest to dla mnie niewykonalne. Wtedy nie wiedziałam, teraz już wiem.

Jestem niewyobrażalnie zła na siebie z przeszłości, że odeszłam tak bez słowa. Osobom, które były ze mną od początku jestem niewyobrażalnie wdzięczna  za miłe słowa, nawet gdy wiem, że moje prace nie pokazywały mojego potencjału.
Zawdzięczam wam więcej miłych wspomnień i emocji niż niektórym ludziom, których znam na codzień.

Jak tak sobie myślę, to uniwersum jest naprawdę cudowne. Ma wiele wątków, pozwala uciec od rzeczywistości. Chyba po prostu zaczynam tęsknić i dochodzi do mnie, że zostawiając to konto zostawiłam tutaj cząstkę mojej dziecięcej fantazji, której cholernie mi brakuje.

Może wrócę.
Nie obiecuję. Mogę obiecać, że nic więcej wam nigdy nie obiecam. Albo chociaż wy obiecajcie mi, że nie uwierzycie w żadną z moich obietnic.

Jeśli ktoś szukałby chętnych na napisanie rp w uniwersum tlk to jestem wciąż chętna. Jak najbardziej.

Może spróbuję dokulać The Lion Heart do końca, bo choć ja nie zasługuję na podpisywanie się pod rozdziałami na tym blogu, to on zasługuje na zakończenie.

Przepraszam za wszystko co zrobiłam, jest mi źle widząc jak filary tego miejsca upadają, a ja jestem jedną z osób, która się do tego przyczyniła. Przepraszam, ale jednocześnie dziękuję za te cudowne lata fantazyjnie twórczości, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że nasz wiek zależy tylko od naszej woli. Dziękuję za każde wspomnienie, nawet te o których nie pamiętam, za każdy uśmiech, który wywołaliście, za każde ciepłe słowo.
Ten fandom naprawdę znaczy dla mnie ogromnie dużo, a ja nie wiem co sobie myślałam tak po prostu stąd odchodząc.

Jest godzina 1:56 gdy kończę pisać ostatnie akapity tego postu.

Kocham Was bardzo, mam nadzieję, że nigdy nie zapomnę o tym cudownym miejscu, które razem wybudowaliśmy.

czwartek, 25 kwietnia 2019

Ogłoszenia parafialne

Na Hisotrii Nyumy pojawił się nowy rozdział, a pod nim krótka notka w której wyjaśniam jak prowadzenie moich blogów będzie wyglądało dalej.
Także zapraszam was tutaj KLIK, gdzie najdziecie odnośnik do nowej historii :D

Ogólnie nie bójcie się wstawiać tu postów, a jeśli są jakieś osoby, którym nie udostępniłam dostępu niech do mnie napiszą na mailu, to od razu was dodam c;
Mam w planach zacząć tutaj drobne RP, żeby coś w ogóle zaczęło się dziać na tej stronie. Będzie dla chętnych, będzie można pisać OC z blogów, a także na zawołanie tworzyć nowe postacie, byleby historia się ciągnęła.
Zapraszam też do zakładki Historia, czyli coś co pojawiało się już na kilku innych blogach, a sprawiało wielu osobom frajdę :D

Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło ♥
~Roselina

sobota, 2 lutego 2019

Nie bijcie, ładnie proszę...

Ale otworzyłam to coś

I jak na razie nie mam zamiaru się z nim poddawać, wiec jeżeli ktoś chce to zapraszam na dłużej

środa, 30 stycznia 2019

Nie wiem jaki dać tytuł, ale chcę to napisać więc...

No hejka.
Jakby...

Długo mnie nie było.
I nie zapowiada się na powrót.

To znaczy, niby mam napisane ok. 5 rozdziałów do dwóch różnych blogów, mam fabułę i już nawet miałam jednego otworzyć, ale przez wydarzenia z 22 stycznia, znowu oddaliłam się od fandomu, gdyż mam to do siebie, że nie jestem w stanie rozdzielać miłości między fandomami po równo. Mimo wszystko nie chcę tego porzucać i chciałabym wylecieć z czymś nowym.

Czy jest tu ktoś kto pamięta Stado Sprawiedliwych? Bo chciałabym zabrać się za coś takiego. Blog społecznościowy, na którym można by było pisać swoją postacią z kilkoma innymi. Mogłyby być to wasze OC z jakiejś historii, bądź postacie wymyślone na potrzeby tego bloga.

Widzę jednak jak pomału nasz fandom blednie, więc prosiłabym, żeby osoby chętne zgłosiły się w komentarzach. Jeżeli zgłosi się nas tyle, że będzie w ogóle jakiś sens założyć coś takiego, to może pomału znowu pojawi się we mnie zapał do Króla Lwa.
+
Aktualnie siedzę z gorączką, więc będę miała nieco czasu, żeby ogarnąć to i tamto.

Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło
~Rosa

Znalezione obrazy dla zapytania the lion king
Czy ktoś byłby łaskaw wyjaśnić mi o co chodzi ;-;

środa, 7 listopada 2018

ENI FANDOM HIR????

Halo, żyje ktoś?
Odzew spadł do minimum, a nie o to miało chodzić :c Ogólnie to pojawił się nowy post na YAMS, więc ten... Jak ktoś chce to zapraszam
~Rosa

poniedziałek, 24 września 2018

You are my sunshine~

Ruszył mój pierwszy blog :D
Prolog pojawi się jeszcze dziś wieczorem, jednak żeby obeznać się w głębszą fabułę zalecam zajrzeć do zakładki 'O blogu'.
Zapraszam wszystkich serdecznie! ^^
Pozdrawiam
~Roselina

środa, 19 września 2018

Ja wszystko wyjaśnię!

Zatem witam wszystkich którzy w ogóle trafili na ten jakże zaległy zakątek internetu. Jest godzina 19:30, środa, 19 września 2018 roku. 

Kochani wróciłam i jak na razie nigdzie się nie wybieram. Z jednej prostej przyczyny- nie po to tkwię w tym cudownym bagnie które stało się częścią mnie sześć bitych lat (niedługo siedem), żeby teraz patrzeć jak umiera. Myślę, że wiecie o czym mówię. 

Stwierdziłam więc, że nie będę patrzeć jak cząstka mnie odchodzi w zapomnienie i stworzyłam tego oto bloga, który wcześniej był przeznaczony do projektu 62. Zauważyłam jednak, że skoro nikt nic o tym nie mówi, to czemu ja mam zrobić inaczej? Usunęłam więc posty z zadaniami i wynikiem, przekształcając tego bloga w coś zupełnie innego. Ale o tym później.

W moje wakacje wydarzyło się MEGA dużo. Pożegnałam dwa zwierzaki z mojej rodziny, mój tata stracił pracę, a nieustanna myśl o zbliżających się wielkimi krokami egzaminach mnie dobijała. W sumie to dobija dalej. Powróciłam do starych fandomów, odkryłam kilka nowych i jakoś tam żyję dalej. Wiele się zmieniło w moim zachowaniu, charakterze i poglądach. Stwierdziłam, że nie mogę przepuścić takiej okazji do powrotu na bloggera. 

Jak pewnie sami wiecie nie byłam aktywna, prawie w ogóle, ale to przez to, że moje inne zainteresowania nieco wzięły górę nad pisaniem. Wracam jednak do żywych, z kilkoma nowymi rzeczami.

Może najpierw o tym czym właściwie jest ten blog. Otóż jegomość powstał całkiem przypadkiem, bo nie do końca wiedziałam gdzie mogę opublikować ten post. Dotarło do mnie, że w sumie to spoko byłoby założyć coś gdzie będę wyjaśniać wszystkie swoje nieobecności, publikować jakieś nowości i takie tam. Jest to w sumie mój pierwszy taki blog, więc jeszcze nie wiem jak mi pójdzie, ale myślę, że będzie to coś nowego i dość przyjemnego. Posty będą pojawiać się pewnie w niezależnych terminach, wtedy kiedy pojawi się coś godnego uwagi, dam o tym znać. Mam nadzieję, że pomysł się wam podoba, bo ja uważam, że takie coś jest mi mega potrzebne. Wy poznacie lepiej mnie, ja lepiej poznam was i ogólnie większość spraw ulegnie poprawie. Będzie to takie miejsce, gdzie ludzie z fandomu mogą wejść po prostu tak o, żeby popisać na chacie, walnąć jakąś głupotę czy wyżalić się. Sami również będziecie mogli się reklamować, a kto wie- może nawet dodawać posty. Powspominamy stare osoby, blogi... Mam nadzieję, że wszyscy poczują się tu bardzo dobrze. 

Za niedługo opublikuję nowego bloga, który ma rozgrzać mnie przed moim nowym dziełem, które również pojawi się w najbliższym czasie. Mam taką nadzieję. Odnośnie najbliższej powieści będzie to historia dość krótka, maksymalnie 20 rozdziałów, o przyjaźni dwójki nastolatków na pierwszy rzut oka różnych jak ogień i woda. Obrazki bohaterów postaram się wykonać sama, więc zanim pojawi się zakładka z postaciami uzupełniona w pełni, minie trochu czasu. Osobiście uważam, że historia będzie przeurocza i mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu.

Po długim namyśle zdecydowałam się usunąć NPG. Robię to z naprawdę ogromnym bólem dupy, za przeproszeniem, bo włożyłam w tego bloga tyle serca i pracy, że naprawdę bardzo przykro mi to robić. Mimo wszystko dotarł do mnie fakt, że pisanie każdego z opowiadać, które nie są od siebie zależne jest dla mnie bardzo trudne i męczące. Mam nadzieję, że uda mi się opublikować historię dla której tak naprawdę założyłam NPG. Mówię tutaj o Utraconych Gwiazdach, opowiadających o pierwszym pokoleniu Lwiej Ziemi. Nie wiem jednak czy uda mi się prowadzić tyle blogów. Nie chcę się zbyt obciążać, żeby później znowu nie robić sobie niepotrzebnej przerwy.

Najbardziej boli mnie serce kiedy myślę o TLH. Na prawdę nie wiem co zrobić. Nie sądziłam, że ten blog przestanie sprawiać mi jakąkolwiek przyjemność. Głowię się i głowię jak napisać następne rozdziały. Nie chcę żeby ten blog umarł przeze mnie! Próbowałam go odratować, tymczasem wszystko idzie tylko coraz gorzej... Lepiej byłoby gdyby Silver napisała to kilka ostatnich rozdziałów i zamknęła tą historię. Nie wiem jeszcze co zrobię, ale chyba po prostu poszukam osoby chętnej do współdzielenia bloga i pomocy w pisaniu rozdziałów. Mam wrażenie, że Irma zapomniała kompletnie o tym blogu, bo nie odzywa się do mnie od... Nawet nie pamiętam kiedy. Nie dziwie się jej, jest dorosła i najzwyczajniej w świecie wyrosła z tej tematyki.

To chyba koniec z mojego smęcenia. Mam nadzieję, że mój plan na większe zjednanie fandomu się uda i chociaż troszkę pozwoli nam odżyć na nowo. Myślałam też o jakimś wspólnym RPG fandomowym, tak jak kiedyś istniało Stado Sprawiedliwych. Jeśli macie jakieś pytania to walcie na maila: ola.ciszewska2@gmail.com. Ja się z wami żegnam i mam nadzieję, że pojawią się tu niemal wszyscy którym dalej zależy na fandomie ^^

Pozdrawiam
~Rosa